W zeszłym tygodniu klasa VI spędziła kilka dni  nad Jeziorem Bachotek, na przepięknym Pojezierzu Brodnickim. Wrześniowy termin sprawił, że byliśmy w ośrodku prawie sami, poza kadrą wioślarzy, którzy w pocie czoła ćwiczyli na gładkiej tafli jeziora. Było cicho i spokojnie. 

Wśród zorganizowanych aktywności mieliśmy zajęcia z survivalu. Pan Bartek pokazał nam, które rośliny w lesie są jadalne, a których lepiej unikać. Złapał dla nas zaskrońca. Nauczył, jak rozpalać ogień i przygotować zupę z pokrzyw, która wielu Dzieciom przypadła do gustu (!). Może warto ją wprowadzić do szkolnego menu. :)

Mieliśmy też zajęcia ruchowe: trening biegowy z elementami sztuk walki (którymi większe zainteresowanie wykazały dziewczynki) oraz kajaki. Podczas wyprawy kajakowej, zaniepokojeni załamaniem pogody, schroniliśmy się na bezludnej wyspie, gdzie wybudowaliśmy szałas. Na szczęście deszcz przeszedł bokiem.

Integrowaliśmy się również podczas dyskoteki i ogniska, które Dzieci same przygotowały i rozpaliły. Tańce odbywały się w odnowionym budynku nad samym jeziorem. Dziewczyny od razu ruszyły do zabawy, chłopcy potrzebowali dłuższego namysłu, ale ostatecznie trudno było ich zagnać z powrotem do pokoi. Za to po ogniskowej kolacji, Dzieci usiadły w kręgu, blisko ognia, i zaczęły śpiewać wszystkie razem (!) swoje ulubione piosenki. Sądzimy, że to było wspaniałe zwieńczenie integracji.